Twórczość klubowa

Przedstawiamy twórczość naszych klubowiczów

Rzeka Życia

Zapalając dziś znicz
Pamiętajmy o Tych,
Którzy Rzekę Życia
Już przepłynęli...

Ten znicz płonący
Niczym boja świetlna
Wyznaczy im szlak żeglowny
Do Elisium -
Bezpiecznego portu
Szczęśliwej wieczności.

Mijam właśnie 80. kilometr
Mojej Rzeki Życia.
Rzeki, którą płynę bez locji,
Nie widząc bliskiego już
Kilometra jej ujścia
Do Morza Wieczności.
Morza, kryjącego się
gdzieś za mgłą, na które
Wkrótce wejdę nieświadomie.
Kiedy na nie wpłynę?
Nie wiem!

Jeśli to się już stanie
Spodziewam się, że wtedy
Ktoś zapali mi znicz,
Który niczym boja świetlna,
Doprowadzi mnie bezpiecznie
Do Portu Przeznaczenia.

Adam Reszka  
Warszawa, 1 listopada 2009 r.

Aby odsłuchać wiersz kliknij ponizej.


 

TOAST ZA Nią (Listopad 2014)

W górę kielichy wypijmy za Nią,
tę wywalczoną i wyczekaną,
za biel i czerwień, miejmy ten gest,
za to, że Ona, po prostu jest.

Za Nią się bili, w szarych mundurach,
za Nią ginęli, z głową we chmurach
by Ona była, jak teraz jest.
Kielichy w górę, miejmy ten gest.

A gdyby kiedyś, na Jej progu,
przyszło z wierności, zdawać test.
Oddamy serca, złożymy głowy,
bo my po prostu, mamy ten gest.

 

 

 

 

 

 

Aby odsłuchać kliknij ponizej.


 

DZIEWCZYNY Z CURASAO

Hej ciągnij linę bracie hooo..
bo to przybliży Cię
do pięknych dziewcząt z Curasao
one przytulą Cię


Może nas skusił czarta szept,
a może wiatru jęk,
żeby tak płynąć daleko hen,
tam gdzie mamony brzęk.


Więc ciągnij butlę bracie hooo…,
bo to przybliży Cię,
do pięknych dziewcząt z Curasao
one przytulą Cię.


A gdy Cię w morzu spotka sztorm
marzeniem twoim jest,
wspomnienie dziewcząt z Curasao,
chętnych na każdy gest.


Więc ciągnij kotwę bracie hooo…,
bo to przybliży Cię
do pięknych dziewczat z Curasao,
one przytulą cię.


Płyniemy już tak całą noc,
a wszystko nam się śni,
i  łzy po dziewkach z Curasao
żona obetrze Ci.


Więc ciągnij nutę bracie hrrrrr.
Bo to przybliży Cię
Do pięknych dziewcząt z Curaso
One są w Twoim śnie.

 

 

 

 Aby odsłuchać kliknij ponizej.


 

ANDRZEJKI

W ciemną noc listopadową
tę pochmurną, tę deszczową
żeśmy tutaj się zebrali by lać
wosk jak nam kazali przodki nasze.

Więc wołamy zgodnym chórem
Niech się nie wyłamie które :
Dobre duchy przybywajcie
Brać żeglarską przywitajcie
W Andrzejkową noc.

Bardzo ładnie  ich prosimy:
Pięknie Was tu ugościmy
wysłuchajcie nas.
W tejże chwili przybywajcie
dobre wróżby wszystkim dajcie
w ten jesienny czas.

 

Aby odsłuchać kliknij ponizej.


 

SZOPKA JKPW

Na melodię „Maleńki znak”

Jest na mapie świata maleńki znak,
gdzie się Rządza splata w setki rybich spraw,
gdzie łódki są wis a wis nad Rządzy brzegiem,
gdzie rzadziej spotkasz wroga, a częściej kolegę.
Tekst:
Rok upływa bardzo szybko.
Pływasz z Karpiem, pływasz z Stynką,
bywa także, że i z Sumem, co pomylił
skrzek z rozumem.
Dla, którego inne Sumy, pozjadały
swe rozumy.
Czasem Szczupak się prześliźnie,
nie cumując na płyciźnie.
Jemu w głowie tylko rybki,
co pilnują swojej? …głowy.
Szczupak stracić ją gotowy.
Sandacz tylko okiem szybko łypnie
i ogonek na Cię wypnie.
Wszak królewską ma koronę.
Po cóż mu więc rybki one?
Leszcz kumplować by się chciał.
Lecz co z tego, inne rybki nie chcą
go do wspólnej bibki.
Okoń. Ten dopiero jest zażarty.
Lubi pojeść, nie na żarty.
Wszystko z żarciem się kojarzy,
czy w stawiku, czy na plaży.
Lepiej omiń go kolego, nim
zostawi Cię gołego.
Przypływają też Karasie.

Te to mają -……koło płotka.

Tym to w głowie tylko Płotka.

Zgrabna, młoda no i wiotka.

Co do Płotek różnie bywa?
Czasem złapią nawet Klenia
chociaż kawał z niego lenia.
Z małej Płotki, dziwna rybka,
do konsumpcji... jednak szybka.
Karp z pogardą wydął wargi,
ten dla Płotek, jest za hardy,
a do tego je nad miarę, przeto
różni się rozmiarem.
Gdzieś głęboko pośród lin,
pływa też zielony Lin.
Choć mocarny to odludek,
nosem orze tylko muł,
żona ciągle go pilnuje,
więc haruje niby wół.
Co innego Węgorz ma.
Ten się w każdą dziurkę
pcha. I choć dziurka
pachnie truchłem,
Węgorz z chęcią w
truchle utknie.
Tak pływają sobie rybki,
tu ploteczki a tam zbytki,
czasem rybka rybkę zje,
lecz ogólnie nie jest źle.
Czasem łykną „czystej” wody.
No i zaczną się rozmowy.
A to stawik jest za płytki.
Co potwierdzą inne rybki.
I dzierżawa jest za droga.
Po co nam do stawu droga?
Po co więc kibelek nam?
Przecież stale w wodę …… sss
A że woda bywa brudna?
No bo w wodzie same?…ryby.
Wszystkie zgodne one są,
że oczyścić trzeba ją.
A że władza się dorabia.
To wie każda w stawie żaba.
Że ukrócić trzeba to,
bo to bardzo wielkie zło.
Zło, bo nie dotyczy mnie,
przecież każda rybka, chce.
Tak gadają biedne rybki,
podczas wodnej, rybiej bibki.
I choć czasem , przez
rozumek, przemknie myśl,
że poczęstunek, a i "woda"
niezbyt świeżą. To po „wodzie”
niezbyt wierzą.

Na melodię … Nie kochać w taką noc.

Nie kochać głupot tych to grzech
gdy w stawie tyle spraw.
Bez tego życie, traci sens,
że aż pomyśleć strach.
Plotkujmy więc, póki czas.
Niech zazdrość, wejdzie, w nas.
I choć nie czeka nas,    huragan braw.
Niech żyje jednak staw.

 

PŁYWAJ Z GŁOWĄ !!!

Hałas przeszkadza prawie wszystkim zwłaszcza wrzaski i przekleństwa.

Migawki

Komunikat nawigacyjny nr 8/2018

Zamknięcie Wisły w km 500 - budowa Mostu Południowego w Warszawie

Więcej…